Hej kochani dziś troszkę o szkole. Większość z was widzi w szkole piekło, a ja uważam inaczej mam dla was listę pozytywów i negatywów.
Zacznijmy od minusów:
-Stres, to fakt, kartkówki, sprawdziany i odpytywania. Boimy się tego i towarzyszy nam przyjaciółka za którą większość nie przepada czyli Stres. Nawet jeśli umiemy ona nam towarzyszy.
-Choroba i zaległości. Nauczyciele zapatrzeni w swój przedmiot. Nie było cię cały tydzień? Nie szkodzi, powinnaś to umieć w końcu to tylko jedna lekcja. Tak, wiem ale w tygodniu u mnie wychodzi jak każdemu <<tych obowiązkowych>> przynajmniej 31 godzin, no ludzie !
-Poranne wstawanie. Ja mam zawsze na 8:00 czasem są wyjątki. Żeby się wyszykować muszę wstać o 5:30 by o 7:15 wyjść ;<. Komu się chce? nikomu !
-Sporo prac domowych.
-Ochrzan za byle co. Eh ta szkoła, dostajemy przypał za uśmiechanie się do nauczyciela. Oni od razu: ,,śmiejesz się ze mnie?'' ; ,,Czy ty mi coś sugerujesz? ''. Nie ja chcę być po prostu miła !
-Nudne i nie ciekawe lekcje. Co ja wtedy robię hmm... dziwnym trafem mój Pou chce się ze mną bawić a happy jump sam się prosi o skakanie !
-Brak wolności i wolności słowa. W szkole nie możemy bluźnić i przeklinać bo to jest złe. NIE ! To jest umocnienie naszych argumentów ! ;D
Plusy, na które pewnie czkacie od dłuższej pory ! No to proszę :
+Spotkanie z przyjaciółmi, co z tego że w szkole, ważne że w ogóle.
+Przerwa na którą zawsze czekamy.
+Nowe znajomości, nasze miłości.
+Zawsze coś się dzieje!
+ Nie zapomniane wycieczki, zielone szkoły, obozy i kolonie na których nie ma dnia bez śmiechu mimo naszych ponurych nastrojów.
+ Czasem imponujące i ciekawe fakty. Co nieco uczymy się o świecie.
+Zawsze jest jakiś kretyn w klasie z którego można się pośmiać.
+Parodiowanie nauczycieli.
+ Nauczyciel z którego/ z którym można się pośmiać. Boziuu Pan od fizyki, uwielbiam go <3.
I co, może warto popatrzeć na szkołe od tej strony?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz