wtorek, 28 stycznia 2014

Samotni w tłumie

Hej aniołki, dziś byłam ze szkołą w teatrze na występie pod tytułem ,, Samotny w tłumie'',. Wszystko wyglądało realistycznie i przedstawiało nam młodych dorosłych młodzież w zakresie 18-24 lata. Było to piękne,  chodziło w nim głównie o to, a może nie ja to opowiem. No to było tak, jest dwóch aktorów Lukas i jeszcze jakiś no załóżmy Marek. No i Marek był hackerem i miał się włamać do banku bo Lukas niby pokazał mu jak wygląda życie, a tak wgl. ten Lukas ćpał i wyżywał się na osobie samotnej który wybrał z wyboru, trafił do więzienia bo miał firmę komputerową i był hackerem, żona od niego odeszła i zabrała mu córkę. No a więc wracając do banku no to ten Marek próbuje nie wychodzi mu, a więc siedział na ławce podchodzi do niego ten Pan i mu pokazuje o co tu chodzi. Marek miał ciężkie życie, rodzice go nie wspierali miał pseudo przyjaciela Lukasa, ale spotkało go coś miłego, przez internet zaczął korespondować z taką Sonią, no Ona go zmieniła, a Lukas? Lukasa przyjaciele zostawili i zwrócił się o pomoc do Marka, niestety na tym się skończyło, jak myślicie czy Marek by mu pomógł, myślę że tak. Wiecie o co w tym wszystkim chodziło? Nie patrzmy się na wygląd ludzi, może spójrzmy głębie, tam w serce. No i co że mamy tysiące, setki przyjaciół, ważne żeby był ten jedyny dzięki któremu nie czujemy się samotnie. Wiecie co na początku tego seansu myślałam ,,kurde, to tak przypomina moje życie'' albo ,, Ja też tak mam''. Sądziłam że zaraz łzy mi popłyną i się popłacze, lecz wystarczyło spojrzeć w prawo i od razu się uśmiechnęłam, była tam Karolina która odmieniła moje życie. To chyba na tyle dziś. Pa ;*

2 komentarze:

  1. to był Krzysiek , a nie Marek. Ja musiałam spojrzeć w prawo, a ty w lewo <3

    OdpowiedzUsuń